Dostałam sms-a od Harrego! (krzyknęłam z uśmiechem na twarzy...!!!)
SMS-Y:
Harry:
Hej! Jdziemy gdzieś dzisiaj? Co powiesz na jakiś spacer...? Może pójdziemy coś zjeść? odpisz :)
Przez moment zastanawiałam się co odpisać nie wiedziałam czy powiedzieć ze mam urodziny czy nie. Nie wiedziałam czy nie zabrzmi to tak jak bym chciała żeby kupił mi jakiś prezent ale w końcu:
Ja: Dobrze się składa bo dzisiaj właśnie mam urodziny...
Harry: genialnie! Wszystkiego Najlepszego! To przyjde po ciebie o 18:00 okey?
Wedy napisałam: Okey...
Następnię posłuchałam jeszcze kilka piosenek One Direction i zeszłam na dół zrobić dla wszystkich jajecznicę. Kiedy wszyscy wstali razem zjedliśmy wczesniej przygotowane przeze mnie śniadanie...
Potem poszłamn na gore włożyć na siebie czarną, luźną bluzkę z wielkim czerwonym sercem na środku i krotkie spodenki. Gdy sie ubrałam stwierdziłam ze wyjde sie przewietrzyc i wezme ze soba Toniego. Kiedy szliśmy chodnikiem w stronę placu zabaw małemu upadła zabawka więc schyliłam się po nią. Kiedy wstawałam wpadłam na wysokiego chłopaka o krotkich loczkach w niebieskiej koszuli w kratkę. Gdy przyjżałam mu się dokładniej zobaczyłam że wpadłan na Liama Payna. Zdenerwowana powiedziałam:
- Oj przepraszam !!!
-Nic sie nie stało, to moja wina zagapiłem się i.....
- Przepraszam! poprostu podnosiłam dziecku zabawke i ja....... ( Zaczełam nerwowo wyżucac potok słów )
-Naprawde nic sie nie stało. Niepotrzebnie sie denerwujesz... (Wtedy chłopak uśmiechnął się do mnie) Jestem Liam a ty...?
- yyyy Kasia...
- Czekaj , czekaj znasz mojego kolege Harrego , prawda ?
- Tak, tak właśnie nie długo się spotykamy... :)
- Ach tak właśnie dzisiaj mowił nam, ze idzie spotkać sie z jakąś cudowną dziewczyną o imieniu Kasia (po tych słowach strasznie się ucieszyłam. Miło było wiedzieć, że Harry tak o mne myśli.)
- I wcale sie nie mylił (dokonczył)
W tym momęcie odebrało mi mowę nie wiedziałam za bardzo co powiedzieć...
-Wiesz przepraszam cię bardzo ale muszę iść (W tedy na szczęśćie Tonny zaczął jęczeć że chce na placzabaw) mały się nudzi i...
- Spoko ja też właśnie miałem spotkać się z Louisem i Niallem więć.. Hej, do zobaczenia!
- No..pa (odpowiedziałam i ruszyłam przed siebie...)
Kiedy wrociłam z Tonnym do domu Emma połozyła go spac bo marudził że jest zmęczony, W tym czasie ja z tatą zrobilismy spagetti na obiad.
Zjedlismy we trojke, rozmawiając ze sobą. Kiedy razem z Emmą sprzątałyśmy po obiedzie tata wyciągnął z szafki malutkie czerwone pudełeczko (W tedy skapnęłam się że to o tym prezencie rozmawiali w dniu koncertu Emma i tata)
-Proszę to dla ciebie. (powiedział tata). Ode mnie i od Emmy...
Otworzyłam pudełko...zdziwiona popatrzyłam na prezent były to kluczyki ( myślałam a zasadzie byłam pewna że to będzie coś w stylu łańcuszka, pierścionka czy coś z tych rzeczy...). Po kilku sekundach skapnęłam się że chodzi o samochód.......CHYBA
Wtedy tata powiedział:
To twój prezent na urodziny od nas stoi w gararzu. Jdź zobacz! Jest świetny! Mam nadzieje że ten nowy garbuz również będzie ci się podobał...
Od razu uściskałam ich z całej siły! i poleciałam do garażu. Tata się nie mylił naprawde był śliczny: nowy, czerwony prszytulny garbuz:
Spojrzałam na zegarek, była już 17:00 więc szybko poszłam do mojej łazienki przemyłam twarz , zrobiłam makijaz , uczesałam włosy w koka i poszłam do pokoju wygrzebać jakieś ciuchy. Po 15 minutowym przeglądaniu szafy wybrałam malinową bokserkę i tak jakby białą spódniczkę w ,,falbanki" z czarnym paskiem do tego założyłam szpilki w kolorze bluzki i małą torebke:
http://stylistki.pl/na-impreze-148260/ Ubrałam się i kiedy dopakowywałam torebkę zadzwonił dzwonek.
- To d mnie ( krzyknęłam )
Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi gdy go ujrzałam miał na sobie rurki koloru czarnego i koszulę w czarno czerwoną kratkę.
- Wszystkiego najlepszego( powiedział i dał mi małe pudełko )
Otworzyłam je i moim oczom ukazała się srebrna, lśniąca bransoletka z zawieszkami.
-Dziekuje , jest przepiekna , ale wiesz ze nie była po......(Nie zdążyłam dokończyć...)
-była potrzebna ( powiedział )
I pocałował mnie w policzek.
WYSZLIŚMY:
-gdzie idziemy ?(spytałam)
- Co powiesz na to żebyśmy zrobili sobie piknik...w zasadzie byłoby fajnie gdzybyś nie odmuwiła bo moje starania poszłyby na marne. Wszystko już przygotowałem.
- Czemu nie to świetny pomysł...
Wsiedliśmy w samochód. Jechaliśmy niedługo...kiedy już dotarliśmy na miejsce Harry otworzył mi drzwi i podał ręke- to było piekne, wogóle czułam się cudownie i pięknie <3. Widziałam puste pola. Styles zakrył mi oczy swoimi dłońmi i prowadził przez dobre 5 minut. Gdy zsunął je z mojej twarzy a ja otworzyłam oczy ujrzałam wielki koc, do okoła poustawiane mnustwo świec. Na kocu leżała spora ilość jedzenia i sterta filmów i mini odtwarzacz DVD oraz z 10 kolorowych poduszek....BYŁO WSPANIALE!
-Podoba ci się (zapytał Harry)
-Oczywiście, jest nie wiem nawet jak to wrazić. Jest poprostu fantastycznie...!
Usiedliśmy razem na kocu. Najpierw zjedliśmy potem rozmawialiśmy. Tym razem Harry mówił o sobie więcej, dużo więcej....xxxxD. Następnie oglądaliśmy ,,Titanica" Jak zwykle musiałam się poryczeć przy samym końcu..Wtedy Harry obiął mnie i oparłam się o jego ramię. Czułam się jak nigdy...! <3
Kiedy kończył się nasz drugi film a był to ,,Wciąż ją kocham''- zasnęłam. Harry wziął mnie na ręce i zaniósł do samochodu. Lecz gdy ruszył natychmiast się obudziłam. Rozmawialiśmy jeszcze, ale krótko bo byliśmy już obok mojego domu. Odprowadził mnie pod same drzwi i znów pocałował w policzek kiedy odchodził machał mi jescze i uśmiechał się a ja odzwzajemniłam to i weszłam do domu. Przywitałam się z tatą i Emmą lęzącymi w salonie, powiedziałam tylko ,,Było extra'' i poszłam do siebie: umyłam się, ubrałam w piżamę i szybko zasnęłam z myślą o Harrym ♥♥♥♥♥♥♥♥byłam strasznie zmęczona... :)

fajny blog
OdpowiedzUsuńczekam na nexta
xdd.
Dzięki :)
OdpowiedzUsuń