piątek, 20 stycznia 2012

Rozdział 5 ,,Koncert"

Obudziłam się rano i pierwsze co zrobiłam to zajrzałam do mojej szafy by przygotować sobie jakieś zajebiste ciuchy na koncert...
Długo sie zastanawiałam, ale w końcu zdecydowałam się na to http://stylistki.pl/czarna-elegancja-147544/
Zeszłam na dół w piżamie,zjadłam śnaidanie z Emmą i Tonym. Potem poszłam do góry żeby się ubrać w białą bluzkę i krótkie spodenki. Wzięłam torbę i wyszłam po zakupy które Emma kazała mi kupić.
Kiedy byłam w sklepie przy kasie jakiejś dziewczynie, która stała przede mną spadł potrfel a z niego wysypało sie mnóstwo drobnych. Wtedy pomogłam jej pozbierać. Kiedy skończyłyśmy dziewczyna spytała się:
-Jak maszna imie?
-Jestem Kasia, a ty?   (odpowiedziałam z uśmiechem)
-Tiffany,sorki za tamto ale jestem strasznie podekscytowana, a przez to roztargniona!
-Dlaczego? :) (zapytałam)
-No wiesz ... dzisiaj jest ten koncert i....
-One direction?! Ja tez się tam wybieram!
-To świetnie idziesz z kimś?  Może pójdziemy razem? (zaproponowała z nieśmiałym uśmiechcem  Tiffany)
-Czemu nie! spotkajmy się tu dziś o 20:00!
-Ok do zobaczenia!
-No..Hej!
Tiffany wzięła zakupy i poszła w stronę swojego domu, a ja jeszcze chwilę pakując zakupy myślałam jak fajnie będzie zobaczyć One direction. Wziełam swoje zakupy i wyszłam .
Spacerkiem doszłam do domu i wypakowałam swoje rzeczy . Emmma podziekowała mi i poprosiła o pomoc w zrobieniu obiadu, powiedziała ze zaraz przyjdzie tylko pojdzie na moment do góry .  Nagle przypomniał mi sie "nieznajomy w fioletowej bluzie'', ale szybko zajęłam sie czyms innym ... poszam do  swojego pokoju, odłożyc torebke kiedy usłyszałam rozmowę taty z Emmą , ponieważ ich drzwi od sypialni były uchylone :

-no mam już prezent dla Kasi...   ( powiedział tata szeptem )
- i co załatwiłeś zeby był czerwony ?
-tak ...jest swietny ! Napewno bedzie zadowolona
Wtedy byłam mega podekscytowana i ciekawa prezntu!
Zjedliśmy razem obiad poczym posiedzieliśmy chwilę w salonie oglądając telewizję , kiedy spojrzałam na zegarek była juz 18:00 wiec szybko poszłam do góry ubrać sie w ciuchy ktore przygotowałam sobie rano i zrobić makijaż.  Zeszłam na dół juz gotowa do wyjscia , pozegnałam sie i wyszłam idac w strone sklepu .


                                                      ........................................................




Spotkałam sie z  Tiffany  w umówionym miejscu i pojechałyśmy taxi , na ulice gdzie miał sie odbyc koncert. Kolejka była strasznie duza. Kedy weszłyśmy do srodka (...)
Sala była ogromna , a ludzi było multum .... Koncert rozpoczął sie z półgodzinnym opuźnieniem .

Chłopaki zaczeli piosenką ,,Moments'' ktorą  uwarzam za najfajniejszą , nastepnie spiewali ,,Taken '' i ,,More than this ''  ,   ,,gotta be you '' i ,,up all night '' .Potem była 20 minutowa przerwa wiec wyszłysmy z Tiffany na dwór zeby zaczerpnąć swierzego powietrza . Rozmawiałyśmy o naszych wrażeniach . w pewnym momencie mnie olsniło -chłopak z autobusu to HARRY !!!!! 
Wiedziałam ze skąś go znam , co prawda nie byłam pewna ale (...) 
Postanowiłam do niego zadzwonić . Kiedy odebrał usłyszałam  ,, Hallo , Kasia? '' a w tle głosy wygłupiających si,ę chłopaków i babkę która mówiła im co mają założyc na drugą część występu...musieli być w tedy w garderobie w tym momencie byłam pewna że to Harry , zresztą poznałam go też po głosie! 


Zastanawiała mnie tylko mysl dlaczego mi wczesniej nie powiedział ?! DLACZEGO!?


Przez reszte koncertu byłam strasznie przygnebiona , miałam ochote juz wracać!!!


O połnocy,kiedy skończył się koncert tata przyjechał po mnie i zabrał mnie do domu.
                                                        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz